00-697 Warszawa, Al. Jerozolimskie 49
   Telefon/Fax: +48 22 841-41-92, +48 22 841-94-60
   e-mail: biuro@pzszach.org.pl
AKTUALNOŚCI | KONTAKT | KALENDARZ | KOMISJE | PZSZACH | WZSZACHY | FINANSE | LICENCJE | REGULAMINY | AKADEMIA | KNJBIS | CENTRALNY REJESTR

Serdecznie zapraszamy do korzystania z nowej strony

PZSzach pod adresem pzszach.pl

Data utworzenia: 2011-01-03 | Autor: Wojciech Gryciuk | Odsłon: 36590
 



Tygodniowy Przegląd Szachowy
nr 1(11)/2011
(z 5 stycznia 2011 r.)



Spis treści:

1. KOMBINACJA NUMERU
 
2. RANKINGI
      2.1. Lista rankingowa FIDE 1/2011: Carlsen znowu na czele.
 
3. ZE ŚWIATA - W SKRÓCIE
     3.1. Reggio Emilia: Gaszimow przed Vallejo-Ponsem - obaj po 7 pkt. z 9.
     3.2. Hastings 2010/11: zwycięstwo dwóch Hindusów (po 7 pkt. z 9).
     3.3. Rilton Cup 2010/11: Wołkow znokautował rywali; Macieja - dziesiąty.

4. Z KRAJU - W SKRÓCIE
     4.1. Cracovia 2010: dwóch polskich juniorów, Sieciechowicz i Dragun, w pierwszej czwórce (po 7 pkt. z 9).

5. TEMAT NUMERU
     5.1. Opowiadanie z cyklu "Rozmowy z Mistrzem", czyli o końcu tradycji w Hastings.

("Rozmowy z Mistrzem" to rodzaj dialogu samego ze sobą na wybrany temat, który wymyślił i kultywował przez wiele lat Tomasz Lissowski. Powyższe opowiadanie jest nieudolną próbą dorównania Mistrzowi, a zostało zainspirowane niecodziennym regulaminem rozgrywek noworocznego turnieju Hastings Masters 2010/2011.)

6. WOLNA TRYBUNA
    6.1. Jeszcze raz Rilton Cup 2010/11: czym zainteresować kibiców, szczególnie tych internetowych?
    
7. KONKURSY
     7.1. Rozstrzygnięcie Konkursu Noworocznego.

8. KSIĄŻKI
     8.1. Paweł Dudziński „Historia szachów na ziemi ostrowskiej: 80 lat szachów klubowych w Ostrowie Wielkopolskim 1930 – 2010”: wydanie papierowe i e-book.
  


1. KOMBINACJA NUMERU

fm SAGIT (2406) - SIPIL (2262)
Rilton Cup, 2010/11 (9)

1...?
Pozycja jest bardzo ostra, ale to czarne zaczynają... Więcej o Vilkim Sipilu, młodym talencie fińskim, można przeczytać w WOLNEJ TRYBUNIE tutaj

Rozwiązanie zadania z numeru 10/2010

EAMES (2275) - am EDOUARD (2636)
Hastings 2010/11


1...?
Po nieopatrznym 1.Wc1? nastąpiło 1...e4! 2. fxe4 Gd4+ 3. Kh1 Gf2! Groźba mata na h2 nie daje białym wyboru i muszą one zagrać 4.Wxf2, po czym czarne uzyskują łatwo wygraną pozycję po 4...Hxc1+.

2. RANKINGI
 
2.1. Lista rankingowa FIDE 1/2011: Carlsen znowu na czele.

Na najnowszej liście rankingowej FIDE z 1 stycznia 2011 r. na pierwszym miejscu znalazł się ponownie Magnus Carlsen, przy czym "ponownie" brzmi nieco dwuznacznie, bo na poprzedniej był na drugim miejscu tylko dlatego, że nie policzono mu do rankingu fantastycznego wyniku w Nankinie. W tej sytuacji Anand spadł na drugie miejsce, chociaż pobił swój życiowy rekord sprzed dwóch miesięcy o 6 punktów, a na dwóch kolejnych utrzymali się Aronian i Kramnik. O ile jednak ten pierwszy po raz kolejny pobił życiowy rekord (o 4 pkt.), to drugi obniżył loty o 7 pkt., chociaż 4. miejsca nie stracił. Duży krok do przodu zrobił Kariakin, który na poprzedniej liście po raz pierwszy w życiu trafił do pierwszej dziesiątki (na 9. miejsce), a obecnie jest już na 5. Z pozostałych zawodników warto zauważyć szybki marsz do góry Nakamury (z 15. na 10.) oraz mistrza Europy z 2010 r., 21-letniego Jana Niepomniaszczego, który awansował z 26. miejsca na 15.

W pierwsze setce jest nadal dwóch Polaków, ale ponieważ przez dwa ostatnie miesiące nigdzie nie grali, utrzymali swoje pozycje.

TOP 20 - Lista rankingowa z 1 stycznia 2011 r.

Nazwisko  Kraj  Ranking  Przyrost  Liczba partii
   1. Carlsen  NOR  2814   +12  17
   2. Anand  IND  2810    +6  17
   3. Aronian  ARM  2805    +4  9
   4. Kramnik  RUS  2784     -7  16
   5. Kariakin  RUS  2776  +16   20
   6. Topałow  RUS  2775   -11  10
   7. Griszczuk  RUS  2773    +2  20
   8. Mamediarow  AZE  2772    +9  9
   9. Iwańczuk  UKR  2764    +0  0
 10. Nakamura  USA  2756  +10  16
 11. Ponomariow  UKR  2744      0  0
 12. Radżabow  AZE  2744      0  0
 13. Gaszimow  AZE  2736    +3  10
 14. Wang  CHI  2734   -22  21
 15. Niepomniaszczij  RUS  2733   +13  11
 16. Gelfand  ISR  2733     -8  9
 17. Wang H.  CHI  2731    +4  31
 18. Swidler  CHI  2730    +8  11
 19. Kamsky  USA  2730    +4   6
 20. Wojtaszek  POL  2726    0
 0
 ...  ...  ...  ...  ...
 87. Soćko  POL  2660    0
 0

W niewielkim stopniu zmieniła się natomiast pierwsza dziesiątka rankingu wśród kobiet. Za Judit Polgar daleko z tyłu jest Humpy Koneru i aktualna mistrzyni świata kobiet, 16-letnia Yifan Hou, ale różnice między nimi systematycznie się zmniejszają. Pozostałe zawodniczki z czołówki odnotowały niewielkie straty, przy czym z pierwszej dziesiątki wypadła Pia Cramling, na miejsce której trafiła wicemistrzyni Europy z 2010 r., Wiktoria Cmylite.

Z Polek Monika Soćko wróciła na 20. miejsce, które okupowała 4 miesiące temu (2 miesiące temu była 16.), a Iweta Rajlich po urodzeniu dziecka nadal ma przerwę w grze, ale mieści się w setce.
TOP 10 - lista rankingowa kobiet z 1 listopada 2010 r.
Nazwisko Kraj Ranking Przyrost Liczba partii
 1. Polgar J.  HUN  2686    0   0
 2. Koneru  IND  2607    +7  18
 3. Hou  CHI  2602  +11  23
 4. Kosincewa T.  RUS  2570   -11  15
 5. Kosincewa N.  RUS  2552   -24  11
 6. Dżagnidze  GEO  2550  -1    4
 7. Stefanowa  BUL  2546    -2    4
 8. Muzyczuk A.  SLO  2529    -1    6
 9. Cmylite  LTU  2526  +17  14
 10. Harika  IND  2520  -5  16
 ...        
 20. Soćko  POL  2489   -6
 9
 43. Rajlich  POL  2446     0   0


3. ZE ŚWIATA - W SKRÓCIE

3.1. Superturniej w Reggio Emilia.
W 53. Turnieju Masters wzięło udział 10 zawodników o średnim rankinu 2695 (XVIII kat.). Początkowo na czele  tabeli wyników był Vallejo-Pons, ale w VII rundzie przegrał białymi końcówkę wieżową z Gaszimowem, który dzięki temu zrównał się z nim punktami. Z kolei Gaszimow rozpoczął turniej od porażki z Shortem, ale w następnych 8 rundach zdobył aż 6 pkt. (+4 =4), co pozwoliło mu w ostatecznym rozrachunku zdobyć tyle punktów, co Vallejo-Pons, ale jednocześnie wyprzedzić go lepszą wartościowością. Short po zwycięstwie nad Gaszimowem wygrał jeszcze jedną partię w II rundzie, ale w nastęnych 7 przegrał aż 5 lądując na przedostatnim miejscu. Na pewno poniżej oczekiwań zagrał po raz kolejny Moroziewicz, a także Iwańczuk, który jako jedyny z czołówki stracił na rankingu.

Miejsce Nazwisko Kraj Ranking 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Razem Ranking
1 Gaszimow AZE 2733 X 1 = 1 1 = = = 0 1 6 2815
2 Vallejo-Pons ESP 2698 0 X = 1 = = 1 = 1 1 6 2819
3 Mowsesian SVK 2721 = = X = = = = = 1 = 5 2734
4 Nawara CZE 2708 0 0 = X 1 1 = 0 1 1 5 2736
5 Iwańczuk UKR 2764 0 = = 0 X = = 1 1 1 5 2729
6 Caruana ITA 2709 = = = 0 = X = = 1 = 4,5 2692
7 Oniszczuk USA 2683 = 0 = = = = X 1 = = 4,5 2695
8 Moroziewicz RUS 2700 = = = 1 0 = 0 X 0 1 4 2650
9 Short ENG 2680 1 0 0 0 0 0 = 1 X 1 3,5 2616
10 Godena ITA 2549 0 0 = 0 0 = = 0 0 X 1,5 2437

Poniżej wyrafinowana wygrana zwycięzcy turnieju, która przesądziła o tym, że Iwańczuk nie odegrał kluczowej roli w zawodach:

GASZIMOW - IWAŃCZUK
Reggio Emilia 2010/11 (6)

19..?
Czarne po debiucie stanęły całkiem nieźle, ale potem nie mogły znaleźć właściwego planu gry i szybko poległy, chociaż trudno jest wskazać w ich grze jakiś konkretny błąd. W pozycji na diagramie czarne zagrały 19...g6, a komentatorzy stwierdzili, że o wyrównanie łatwiej było walczyć za pomocą 19...h5 20.Wc7 Wh6. W partii dalej nastąpiło: 20.Wc7 b5 21. e6 f6 22.We3 Wb8 23.Wa7 Wb6 24.Wc3 h5 25.Wc8 Wh7 26.Wcc7 f4 27.Wa8 1-0

3.2. Hastings Masters 2010/2011.
Hastings to tradycyjny turniej rozgrywany od 1895 r., który przez wiele lat gromadził doborową obsadę. Lata świetności ma już sobą, ale w 68. edycji wzięło udział 110 zawodników, w tym 15 arcymistrzów i 10 mistrzów międzynarodowych, chociaż tylko 3 z nich miało ranking powyżej 2600. Zawody aż do ostatniej rundy toczyły się pod dyktando rozstawionego z nr. 1 Romaina Edouarda (Francja), ale w ostatniej rundzie przegrał on z Hindusem Deepem Senguptą, co przyczyniło się do sensacyjnego zakończenia zawodów, bo dwa pierwsze miejsca podzielili Hindusi Sengupta i Das, wyprzedzając wielu uznanych arcymistrzów.

Oto czołówka zawodów :
1-2. am Deep Sengupta (Ind) 2558 i mm Arghyadip Das (Ind) 2476 - po 7 pkt. z 9
3-8. am Romain Edouard (Fra) 2620, am Andrei Istratescu (Rom) 2616, am David Howell (Ang) 2611, am Danny Gormally (Ang) 2470, mm Rao Prasanna (Ind) 2400 i am Walery Niewierow (Ros) 2522 - po 6,5 pkt.

Zaledwie 16-letni Rao Prasana, zdobywając 6,5 pkt., uzyskał I normę na arcymistrza.

Oto decydująca o I miejscu partia, w której białe wygrały przeprowadzając błyskotliwy atak przeciwko obronie sycylijskiej.

SENGUPTA (2558) - EDOUARD (2620)
Hastings Masters 2010/11 (9)
1.?

14.f5! fxe5 15.Hxe5 Gf6 16.Hg3 Hb8 17.Hh3 d4 18.fxe6 Hf4+ 19.Kb1 dxc3 20.exf7+ Kf8 21.a3 h5 22.Whf1 He5 23.Gd3 Hg5

24.?

24.Hd7! Gxg2 25.Wde1 Ge7 26.Wf5 Hh4 27.Wfe5 Wd8 28.Hc7 Wxd3 29.cxd3 i czarne poddały się.

O nietypowych praktykach organizatorów Hasting Masters czytaj w TEMACIE NUMERU


3.3. Rilton Cup 2010/11.

Rilton Cup to tradycyjny turniej rozgrywany na przełomie roku w Sztokholmie od wielu, wielu lat. Pamiętamy ten turniej m.in. dlatego, że w 1989 r. towarzyły mu Mistrzostwa Europy Juniorek do 16 lat, które wygrała nasza Krysia Dąbrowska.

W tym roku w zawodach wystartowało 70 zawodników, w tym 4 arcymistrzów z rankingiem powyżej 2600. Miejscami na podium podzieliło się ostatecznie trzech Rosjan, z których jeden od dłuższego czasu reprezentuje Niemcy. Zdecydowane zwycięstwo odniósł rozstawiony z nr. 5 Sergiej Wołkow kapitalnym wynikiem 8 pkt. z 9 partii bez porażki.

Oto kolejność czołówki:
1. Sergiej Wołkow (Rosja) 2594 - 8 pkt. z 9
2. Aleksander Szimanow (Rosja) 2504 - 7 pkt.
3-4. Arkadij Naiditsch (Niemcy) 2685 i Sergiej Iwanow (Rosja) 2536 - po 6,5 pkt.
5-11. m.in. Ivan Sokołow (Holandia) 2642 i Emanuel Berg (Szwecja) 2627 - po 6 pkt.

Zawiódł, niestety, rozstawiony z nr. 3 nasz Bartek Macieja (2638), który, mimo świetnego startu 5 pkt z 6, na finiszu uzyskał jedynie 0,5 z 3 i z 5,5 pkt zajął ostatecznie 12. miejsce. Szczególnie dotkliwa była porażka w ostatniej rundzie białymi ze zwycięzcą turnieju, która to partia była rozgrywana na I szachownicy i miała kluczowe znaczenie dla końcowych wyników.

MACIEJA  - WOŁKOW
Rilton Cup 2010/11
(9)
22...?

Pozycja na diagramie powstała w wyniku rozegrania wariantu Czebanienko w obronie słowiańskiej (z 4...a6) i wygląda na zadowalającą dla białych. Być może dlatego zdecydowały się one na profilaktyczne 22.Wdb1, jakby w ogóle nie zwracając uwagi na ostatni ruch czarnych 21...Sd7. Nastąpiło porażające 22...e5!! 23.fxe5 f6! 24.exf6 Sxf6 25.We1 Hc7 i teraz białe chyba znowu nie doceniły przeciwnika grając 26.Gc3?, na co nastąpiło:

26.?

26...Sc2! 27.Hxc2 Hxg3+ 28.Gg2 Wxe3 29.Wxe3 Hxe3+ 30.Kh2 Gh6 31.Wf1 Gf4+

32.?

Teraz, obiektywnie rzecz biorąc, najlepsze było oddanie jakości na f4 (co zresztą też przegrywało), bo po 32.Kh1 Hg3 33.Kg1 Hh2+ 34.Kf2 Se4+ 35.Ke1 Sxc3 białe zostały bez figury i szybko przegrały. Przykra w skutkach porażka, ale nie da się ukryć, że Wołkow rozegrał całą partię koncertowo.

Zupełnie dobrze wypadła w turnieju amk Dorota Czarnota zajmując 36. miejsce z wynikiem 4,5 pkt., jednak wiele do życzenia pozostawiała jej gra czarnymi (0,5 z 4, a białymi - 4 z 5). W ostatniej rundzie odniosła jednak cenne zwycięstwo nad mm Georgiosem Souledisem.
 
amk CZARNOTA (2229) - mm SOULEDIS (2411)
Rilton Cup 2010/11 (9)
23.?

W tej bardzo obiecującej dla białych pozycji, powstałej z obrony królewsko-indyjskiej z rzadko grywanymi ruchami 5.Sge2 i 6.Sg3, całkiem poprawnie ofiarowały one jakość za atak: 23.Wxf4! exf4 24.Hxf4 Gd5 25.Wf1 Gxc4 26.Hxc4 Ha5 27.Sc3! Wxb2
 
28.?

28.d7!! Sxd7 Jeśli 28...Wd8, to 29.Ge7! Wxd7 30.Gxf6, ale po ruchu w partii białe też wygrywają figurę, zachowując jednocześnie atak. 29.Hxf7+ Kh7 30.Gd4 Wg8 31.Hxd7 Hd8 32.Hh3 Gh6 33.Wf7+ 1-0 Świetny przykład doskonałej gry Doroty białymi.
 


4. Z KRAJU - W SKRÓCIE

4.1. XXI Międzynarodowy Festiwal Szachowy Cracovia'2010.

Na przełomie roku odbył się w Krakowie tradycyjny Festiwal Szachowy. W turnieju "A", w którym wzięło udział 86 zawodników, z czego 6 arcymistrzów (w tym 3 z rankingami powyżej 2500) oraz 2 arcymistrzynie kobiece, pierwsze miejsce podzieliło 4 zawodników, ale I nagrodę bez wysiłku uzyskał Aleksander Zubow z Ukrainy, który prowadząc po 6 rundach z wynikiem 5,5 pkt. dowiózł zwycięstwo do mety remisując trzy ostatnie partie. Doskonale spisali się polscy zawodnicy młodego pokolenia, zdobywcy dwóch pierwszych miejsc w MŚ do 16 lat z 2010 r., mm Kamil Dragun i mm Marcin Sieciechowicz, którzy zajęli odpowiednio IV i II miejsce, ale z takim samym wynikiem punktowym, jak zwycięzca. Po 6,5 pkt. mieli inni nasi młodzi zawodnicy: 22-letni m Piotr Brodowski, 23-letni mm Marcin Tazbir i zaledwie 13-letni fm Jan Krzysztof Duda (brązowy medalista w MŚ do 12 lat z 2010 r.), ale jednak szedł dołem (4 pkt. z 4 na finiszu). Mimo iż w turnieju brali udział przedstawiciele blisko 20 federacji szachowych, w pierwszej dziesiątce znaleźli się wyłącznie reprezentanci Polski i Ukrainy.

Czołówka wyglądała następująco:
1. mm Aleksander Zubow (UKR) 2574 - 7 z 9
2. mm Marcin Sieciechowicz (POL) 2446 - 7
3. am Jewgienij Szarapow (UKR) 2468 - 7
4. mm Kamil Dragun (POL) 2407 - 7
5. m Piotr Brodowski (POL) 2417 - 6,5
6. mm Marcin Tazbir (POL) 2527 - 6,5
7. Walery Griniew (UKR) 2361 - 6,5
8. fm Jan Krzysztof Duda (POL) 2247 - 6,5
9. k+ Damian Wcisło (POL) 2219 - 6,5
10. I++ Arkadiusz Skawiński (POL) 2249 - 6

Doskonałą partię wygrał w przedostatniej rundzie czarnymi Marcin Sieciechowicz:
 
fm MERTANEN (2318) - mm SIECIECHOWICZ (2446)
Cracovia 2010
21...?
Białe uchyliły się od grania głównych wariantów obrony słowiańskiej, w wyniku czego czarne uzyskały zadowalającą pozycję. Teraz nastąpiło wielce szansowne 21...Wxb5!, ale to nie koniec niespodzianek ze strony czarnych. 22.Gxb5 Sf3+ 23.Kf1 Sxh2 24.Kg2 Hb7+ 25.Kxh2 Sg4+ 26.Kg1
 
26...?
W tej pozycji czarne nieoczekiwanie dla białych nie odbiły figury na b5, tylko zagrały 26...Hf3!! 27.Ge1 dxe3 28.fxe3 Gxg3 29.Wd2 Wc5 30.Hd1 Hxe3+ 31.Kg2 Hf4 32.Ha4 Se3+ 33.Kg1


33...?
 33...Gf2+!! Kończące uderzenie. 34.Wxf2 Jeśli 34.Gxf2, to 34...Wg5+ 35.Kh1 Wh5+ 36.Kg1 Hg5+ z wygraną. 34...Hg3+ 0-1 Fantastyczna partia!


5. TEMAT NUMERU

5.1. Opowiadanie z cyklu "Rozmowy z Mistrzem" o końcu tradycji w Hastings.

("Rozmowy z Mistrzem" to rodzaj dialogu samego ze sobą na wybrany temat, który wymyślił i kultywował przez wiele lat Tomasz Lissowski. Powyższe opowiadanie jest nieudolną próbą dorównania Mistrzowi, a zostało zainspirowane niecodziennym regulaminem rozgrywek noworocznego turnieju Hastings Masters 2010/2011.)

Próbując odreagować stres związany z odejściem starego i nastaniem nowego roku ukryłem się w kawiarence internetowej, gdzie przy jednym ze stolików dostrzegłem znajomą sylwetkę Mistrza. Dostrzegł mnie i szerokim gestem zaprosił do siebie, a to była propozycja z gatunku tych, których się nie odrzuca. Usiadłem na krześle, a Mistrz odłożył zeszyt, w którym najwyraźniej czynił jakieś notatki, i zagadnął:

– Co mówi Panu nazwa Hastings?

– Przecież to legenda szachów, turniej o najdłuższej na świecie tradycji, rozgrywany od 1895 r. – odpowiedziałem nieco urażony. – Grywali tam też Polacy, przed wojną kilka razy triumfował doktor Tartakower, potem Bogdan Śliwa z Krakowa i jeszcze…

– W tym roku – Mistrz przerwał mi bezceremonialnie – obsada może nie była tak rewelacyjna, jak w czasach, gdy w turnieju brali udział Tal, Spasski czy Karpow, ale zawsze  było to 10 arcymistrzów i 15 mistrzów międzynarodowych, przy czym czołowa czwórka miała rankingi powyżej 2600.

– Doprawdy? – mruknąłem zawstydzony brakiem wiedzy o najnowszych wydarzeniach – I któż się w nim wyróżnił?

– Dojdziemy i do tego – odparł Mistrz – ale co Pan powie na to, że na stronie Rosyjskiej Federacji Szachowej pod adresem organizatorów z Hastings znalazł się zarzut, iż ci, kierując imprezą o ogromnych tradycjach, sami zachęcali uczestników do umawiania się na remis bez gry?

– To chyba niemożliwe – prawie krzyknąłem. – Przecież tego typu praktyki są karane przez sędziów zweryfikowaniem wyniku na 0-0. Rozumiem, że mogłoby się to zdarzyć gdzieś na Bałkanach, ale na Wyspach Brytyjskich? Wykluczone, oni wysysają ducha fair play z mlekiem matki. To chyba jakiś przedwczesny primaaprilisowy dowcip?

– Też tak początkowo myślałem – potwierdził Mistrz. – Z umieszczonego na stronie newsa wynikało jednak, że organizatorzy wprowadzili do regulaminu zawodów punkt, zgodnie z którym skojarzeni zawodnicy (ale nie arcymistrzowie!) mogli umówić się na remis bez gry (z pominięciem pierwszej i ostatniej rundy) i otrzymać za to po pół punktu bez obowiązku pojawienia się na sali gry, jeśli tylko powiadomili o tym sędziego dzień wcześniej. Co więcej, organizatorzy mieli sugerować uczestnikom, by korzystali z tej opcji głównie w Nowy Rok.

– Jak rozumiem, chodziło o to, by się nie przemęczyli, skoro będą odczuwać deficyt snu po Sylwestrze, a rywalizacja o nagrody raczej im nie grozi, bo nie są arcymistrzami? – zacząłem się zastanawiać. – Ale do licha, przecież to jest całkowicie niezgodne z Kodeksem Szachowym!
 
– No właśnie – odrzekł Mistrz. – Coś mi się w tej informacji nie zgadzało i dlatego wszedłem na stronę internetową turnieju, żeby skonfrontować fakty. I wtedy okazało się, że są dwie strony prawdy, tak jak w znanym dowcipie o Radiu Erewań.

*******************************************************************************************************
 Pytanie do Radia Erewań:
– Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym Iwan Trifonow otrzymał za darmo zegarek?
– Tak, to prawda – odpowiada Radio Erewań – ale nie w Moskwie, tylko w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym, tylko na Gogolewskim Bulwarze, nie Iwan Trifonow, tylko Wasyl Utyłow, nie zegarek, tylko rower i nie otrzymał, tylko mu ukradli.
******************************************************************************


– Owszem – ciągnął Mistrz – przyznawanie połowy punktu za remis bez gry było prawdą, ale nie do końca.

– Jak to „nie do końca”? Albo dostawali po pół punktu, albo nie. Trzeciej możliwości nie ma – zapytałem z niedowierzaniem.

– Rzecz w tym – odpowiedział spokojnie Mistrz – że redaktor sekcji informacyjnej Rosyjskiej Federacji Szachowej nieprecyzyjnie przetłumaczył z angielskiego fragment regulaminu. Wydawało mu się, że dogadać się co do remisu bez gry mogą wyłącznie już skojarzeni w pary zawodnicy, a przecież to jest niezgodne z Kodeksem Szachowym! W rzeczywistości chodziło o możliwość wzięcia sobie pauzy, którą po angielsku nazywa się „bye”, i dlatego uczestnik, który chciał sobie odpocząć następnego dnia, musiał to zgłosić sędziemu dzień wcześniej, a wtedy nie kojarzono go, dając jednak za pauzę pół punktu.

– No dobrze – powiedziałem. – Regulamin regulaminem, ale nie chce Pan chyba powiedzieć, że ktoś skorzystał z tej możliwości? Jaki jest sens zapisywać się do turnieju, płacić wpisowe i w zamian nie grać, nawet z premią w wysokości połowy punktu?

– Jaki jest sens, tego jeszcze nie wiem – odpowiedział Mistrz. – Pierwsi chętni na „pół punktu za friko” pojawili się jednak właśnie tuż przed Nowym Rokiem, kiedy miała być grana V runda! I wcale nie byli to słabi zawodnicy:
- IM Robert Bellin (2367) - 3 pkt. z 4,
- Jude Lenier (2206) - 2 pkt.,
- FM Bernard Cafferty (2133) - 1,5 pkt.,
- D. Ian Calvert (1981) - 1 pkt.
Później ten sam manewr powtórzyło jeszcze kilku, pożal się Boże, graczy.

– No, to było chyba niezłe zamieszanie z tego powodu – powiedziałem ze smutkiem.

– To nie wszystko – z błyskiem w oku odparł Mistrz. – Od V rundy nie grał arcymistrz Simon Williams (2493), który wycofał się z turnieju po porażce w IV rundzie (wcześniej miał 2,5 pkt. z 3), a od VI - arcymistrz Aaron Sumerscale (2434), mając 3,5 pkt. z 5 gier, ale oni z racji posiadanego tytułu nie mogli wziąć sobie „wolnego”. Na drugim końcu tabeli turniejowej widać natomiast było zawodników, którzy brali udział tylko w wybranych rundach – niektórzy od IV, niektórzy od VI, a jeden zagrał w turnieju tylko jedną partię w rundzie… VII! – tu Mistrz skończył odczytywać swe zapiski z zeszyciku.

– Nic z tego nie rozumiem – odparłem po dojrzałym namyśle. – Ja zapisuję się do turnieju, gdy mam chęć pograć w szachy. Jak nie mam czasu albo ochoty, to nie gram. To zadziwiające, że organizatorzy turnieju z wielkimi tradycjami zdecydowali się na tak swobodne potraktowanie ducha sportowej rywalizacji i… zdrowego rozsądku. A wszystko to w czasach, gdy gdzie indziej wdraża się regułę „zero tolerancji” dla spóźnień oraz forsuje walkowery za posiadanie działającego telefonu komórkowego. I odbywa się to nie na „pozbawionym zasad moralnych” biednym i skorumpowanym Wschodzie, lecz w ojczyźnie nowożytnego sportu. A przecież w naszym kraju taki numer nigdy by nie przeszedł! – zakończyłem przemowę w duchu niemal patetycznym.

Mistrz patrzył na mnie z wyraźnym rozbawieniem.

– Najwyraźniej nie rozumie Pan ducha czasu, drogi przyjacielu – tu mój rozmówca postukał znacząco w komputer. – Trzeba iść z postępem, powtarzam, z postępem. Wszystkie rzeczy są w istocie inne, niż się wydają być. Funt dawno już nie jest starym dobrym funtem, połowa emerytów angielskich mieszka poza Anglią, a połowa mieszkańców Wysp Brytyjskich to nie Brytyjczycy, lecz Hindusi, Arabowie, przedstawiciele narodów Afryki, Polacy, Czesi i Słowacy.

– Ale co z tradycją? Czy ona się już nie liczy? – zapytałem z rozpaczą w głosie.

– Tradycja to waluta bez pokrycia – podsumował sarkastycznie Mistrz, zbierając się do wyjścia. – W epoce komputerów oraz internetu wszystko wygląda inaczej. Boję się, czy i w naszych turniejach nie przyjmą się szybko nowinki zaproponowane przez organizatorów z Hastings.

– Jestem innego zdania – zaoponowałem i uścisnęliśmy sobie dłonie na pożegnanie.



6. WOLNA TRYBUNA
6.1. Jeszcze raz Rilton Cup 2010/11: jak zainteresować kibiców, szczególnie tych internetowych.

Wzbudzenie zainteresowania kibiców, szczególnie tych internetowych, transmisją partii na żywo już nie wystarcza, jeśli nie są one na gorąco komentowane. Tak było np. na ostatnim Memoriale Gawlikowskiego, gdzie w rolę komentatora on-line, i to całkiem udanie, wcielił się mm Stanisław Zawadzki.
Kibice z zainteresowaniem śledzą jednak nie tylko sam przebieg zawodów, ale też wszelkie niespodzianki, jakie im towarzyszą. Zapewne dlatego administrator strony turniejowej Rilton Cup 2010/11 (kliknij tutaj) postanowił umieszczać na witrynie otwierającej najbardziej sensacyjne wyniki poszczególnych rund. W tym roku wszystkie one były związane z rozstawionym z numerem 40. 23-letnim Finem Vilką Sipilą, mającym ranking w wysokości zaledwie 2262 i nie mającym żadnego tytułu międzynarodowego, który jednak stał się bohaterem rubryki "Surprise results" (niespodziewane rezultaty) aż 6 razy!

23-letni Vilka Sipila z Finlandii (2262)
A oto te sensacyjne wyniki:
I: am Emanuel Berg 2627 - 1/2 (białymi)
II: am Lars Karlsson 2466 - 1/2 (czarnymi)
III: am Pia Cramling 2526 - 1/2 (białymi)
VI: mm Aleksiej Holmsten 2381 - 1 (białymi)
VII: mm Smith Axel 2448 - 1 (czarnymi)
IX: fm Rauan Sagit 2406 - 1 (czarnymi)

Już w I rundzie siłę gry Vilki odczuł na sobie arcymistrz Berg. Czarne w partii angielskiej uzyskały obiecującą pozycję, ale właśnie wtedy chyba przeholowały:

SIPILA (2262) - am BERG (2627)
Rilton Cup 2010/2011 (1)

1...?
Czarne zagrały teraz 1...h5, ale nie do końca jest jasne czy widziały 2.Ge1!, po czym, chcą czy nie chcą, muszą ofiarować figurę 2...Shxf3+ 3.ef3 hxg4. Białe znalazły jednak teraz świetną obronę 4.Hg2! Sxf3+ 5.Kh1 6.Hh5 bxc6 7.bxc6, po czym doszło do poniższej pozycji:

1.?
w której białe zagrały 7.h3!! i pozycja czarnych po 7...e4 8.Hxg4 Hxg4 9.hxg4 praktycznie się rozsypała, co nie oznacza, że nie kontynuowały one walki. Po burzliwym przebiegu, keidy to czarne najpierw odbiły jakość, a potem figurę (za dochodzącego pionka) doszło do końcówki S+2p przeciwko W+p, która ostatecznie zakończyła się remisem.

W II rundzie Vilka po dość dziwnej partii (w równej końcówce poświęcił figurę) zremisował z am Karlssonem, a w następnej z Pią Cramling grał równą końcówkę wieżową do gołych króli.To jednak była tylko uwertura do jego efektownych zwycięstw w VI i IX rundzie (to ostatnie - patrz Kombinacja Numeru) oraz nieco podarowanego przez przeciwnika, który nie chciał zgodzić się na remis, w VII.
SIPILA (2262) - mm HOLMSTEN (2381)
Rilton Cup 2010/2011
(6)

1.?
W pozycji, która powstała z obrony Grünfelda, białe mają silny atak, bo jedna z figur czarnych nie uczestniczy w grze. Czarne właśnie zagrały 26...e7-e5, po czym partia skończyła się po dwóch ruchach: 27.Wf5 Hg6 28.Hd5+!! i czarne poddały się. Na 28...He6 (jeśli 28...We6, to 29.Wxe5 Kf7 30.Hd7+ z wygraniem wieży, a na odejście Królem decyduje Gxe5+) nastąpi 29.Wg5+ Kf7 30.Hf3+ Ke7 31.Wxe5 z wygraniem hetmana za wieżę.

Vilka raczej nie miał szans na odniesienie zwycięstwa w turnieju. W IV rundzie oddał walkowera, i chociaż w V wygrał ze słabszym od siebie przeciwnikiem, to w VIII przegrał z am Siergiejem Iwanowem (2536), w sumie zdobywając 5,5 pkt. i uzyskując ranking 2581 (+319). Ten młody zawodnik (23 lata) jeszcze dwa lata temu miał ranking poniżej 2000, ale na poważnie zaczął się zajmować szachami dopiero na jesieni 2010 r. Efekty, jak widać, są, ale czy jest to przyszły arcymistrz - pokaże czas. Dzięki promocji organizatora zawodów jego sukcesy ze znacznie bardziej utytułowanymi przeciwnikami już teraz były na ustach wszystkich. Może i u nas warto wprowadzić zwyczaj promowania na turniejowych portalach sukcesów słabszych, ale rozwojowych zawodników?

7. KONKURSY
7.1.Rozstrzygnięcie Konkursu Noworocznego "Kto to powiedział".
Lista nagrodzonych oraz szczegóły dotyczące odbioru nagród - kliknij tutaj.
 
8. KSIĄŻKI.
8.1. Paweł Dudziński „Historia szachów na ziemi ostrowskiej: 80 lat szachów klubowych w Ostrowie Wielkopolskim 1930 – 2010”: wydanie papierowe i e-book.

Miło mi donieść, że oprócz "Ucz się od mistrzów" w Internecie jest dostępny jeszcze jeden szachowy e-book, poświęcony historii szachów na ziemi ostrowskiej, autorstwa Pawła Dudzińskiego. Przy jej opracowaniu autor współpracował z Tomaszem Lissowskim, przewodniczącym Komisji Historycznej PZSzach (
kliknij tutaj).
Wydanie wersji papierowej książki zostało sfinansowane ze środków Urzędu Miasta. Kilkadziesiąt jej egzemplarzy jest jeszcze do kupienia w Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego w cenie 25 zł za sztukę (Muzeum może wysłać książkę pocztą).
Autor rozważa stworzenie "Wirtualnego Muzeum Szachowego", które miałoby zawierać archiwalne zdjęcia, bibliografię polskiej literatury, linki do stron oraz informacje na temat Komisji Historycznej PZSzach.
Więcej informacji znajduje się na stronie Ostrowskiego Towarzystwa Szachowego:
www.otsz.inten.pl.

Stopka redakcyjna
Tygodniowy Przegląd Szachowy ukazuje się raz w tygodniu (we środy) i zawiera przegląd najciekawszych informacji szachowych z Polski i ze świata. Z archiwalnymi numerami można się zapoznać tutaj. Ze spisem treści można się zapoznać tutaj. Za dobór i opracowanie materiałów odpowiedzialny jest Wojciech Gryciuk, koordynator PZSzach ds. wydawniczych (w.gryciuk@pzszach.org.pl).
 
Aktualnie online 25 gości