00-697 Warszawa, Al. Jerozolimskie 49
   Telefon/Fax: +48 22 841-41-92, +48 22 841-94-60
   e-mail: biuro@pzszach.org.pl
AKTUALNOŚCI | KONTAKT | KALENDARZ | KOMISJE | PZSZACH | WZSZACHY | FINANSE | LICENCJE | REGULAMINY | AKADEMIA | KNJBIS | CENTRALNY REJESTR

Serdecznie zapraszamy do korzystania z nowej strony

PZSzach pod adresem pzszach.pl


NUMER OLIMPIJSKI - 2/2010 - Newsletter Polskiego Związku Szachowego - 31.10.2010 r.

SŁOWO WSTĘPNE
Tomasz Sielicki, Prezes PZSzach
Khanty-Mansijsk 2010 


Takich emocji nie mieliśmy od dawna. Obie polskie drużyny olimpijskie w ostatniej rundzie walczyły o medale, co jeszcze się nie zdarzyło w historii olimpiad. Myślę że duży wpływ miały na to także czynniki poza czystą wiedzą szachową. Zawodnicy i trenerzy stworzyli wspaniałą atmosferę w naszych drużynach. Kilkakrotnie widziałem jak zawodnicy wspierali się w przygotowaniach, a przecież nierzadko są konkurentami w rozgrywkach klubowych lub indywidualnych. Również relaks był często wspólny, chyba jednym z hitów krótkich chwil odprężenia była gra w piłkę nożną, tym razem na komputerach.

Tak jak na boisku, tak przy konsoli, nie do pobicia był Bartosz Soćko – główny „zawodowy” piłkarz reprezentacji. Agnieszka Fornal-Urban, kierownik ekipy, zawsze była dostępna dla zawodników, spędzając każdą rundę przy drużynie, która czuła moralne wsparcie i odpowiedzialność. Michał Krasenkow oraz Marek Matlak nie opuścili niemal żadnego ruchu swoich podopiecznych.
Mimo nieobecności Iwety Rajlich i wielkich obaw o wynik, nasze Panie pokazały lwi pazur. Nawet trochę niespodziewany i chyba niezasłużony nokaut w meczu z Węgrami, nie zabił woli walki i w ostatniej rundzie, mimo prowadzenia 2:0 tylko zremisowały z Gruzją, która dzięki temu weszła na podium. Pół punktu z dwóch partii dałby nam medal. Tym razem się nie udało. Wspaniale, jak zwykle w rozgrywkach drużynowych, grała Joasia Majdan-Gajewska. Monika Soćko oraz Joanna Dworakowska osiągnęły wyniki  zdecydowanie powyżej oczekiwań rankingowych.
Drużyna mężczyzn była ogromnie wzmocniona moralnie przez naszego wspaniałego lidera, Radka Wojtaszka który przebojem wdarł się do czołówki światowej. Wynik +3 i zwycięstwa z Nakamurą czy van Welym, budzą ogromy szacunek. Prawdziwymi żądłami były nasze 4 i 5 deska, Kamil Mitoń i Mateusz Bartel, którzy nawiązali do przedwojennych wyników osiągając +5 każdy. Mateuszowi dało to srebrny medal na szachownicy. Niestety porażka w ostatniej rundzie z Węgrami, pozbawiła nas nadziei na zajęcie znakomitego miejsca. Michał Krasenkow miał ogromne pretensje do siebie za zestawienie drużyny na ostatnią rundę. Niektórzy uważali, że zrobił błąd. Być może, ale byłem na odprawie przed ostatnią rundą i widząc jej dynamikę z jego decyzją trudno się było nie zgodzić. Pech.
W cieniu Olimpiady odbywały się Kongresy FIDE oraz ECU. Czasami miało się wrażenie, że prawdziwa, bezwzględna walka nie jest na szachownicach ale właśnie tam. Były to Kongresy wyborcze. Rządzący od 15 lat FIDE Kirsan Ilyumzhinov miał przed sobą największe bodajże wyzwanie w karierze. Do walki o tytuł Prezydenta FIDE stanął Mistrz Świata Karpow, wspierany przez Kasparowa oraz wiele zachodnich federacji. Walka była rzeczywiście bezwzględna: toczyła się nie tylko w salach kongresowych, ale także w sądach, na gorących liniach telefonicznych i mailowych - o każdy głos. Podobno w przeddzień wyborów, pojawił się niemal „rynek” głosów krajów rozwijających się. A w dzień wyborów mieliśmy ponad sześciogodzinne starcie proceduralne. Obecny Prezydent FIDE prowadził obrady wyborcze będąc kandydatem, co spowodowało protesty obozu Karpowa. Niektóre kraje przysłały dwóch zwalczających się delegatów i decyzja kto ma prawo głosu była bardzo trudna. Część osób z obozu Karpowa nie miała prawa zabierać głosu, a uczestnictwo w obradach zawdzięczali tylko uprzejmości federacji, które były reprezentowane przez jedną osobę, choć każdy kraj miał dwa krzesła. Tak też na krześle „Poland”, przez znaczną część obrad, obok mnie siedział znany arcymistrz Maxim Dlugy, który współpracuje z Kasparowem. Smaczku wyborom dodawał fakt, że Kirsan już wiedział że w październiku przestaje być Prezydentem Kałmucji. A los wielu byłych władców Wschodu sugeruje, że pozycja Prezydenta FIDE może być przydatnym immunitetem. Być może więc było źdźbło prawdy w ponurych żartach, że Kirsan „walczy o życie”. Czy motywacja, czy sprawność wyborcza, czy umiejętność przekonywania spowodowały, że wybory zdecydowanie wygrał obecny Prezydent, który skądinąd jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Czas pokaże czy wybór był dobry dla szachów.
Bezpośrednio po wyborach do FIDE odbyły się wybory do ECU (przyp. Europejskiej Unii Szachowej). Wielu uważało, że faworyzowany zespół Turka Ali Nihat Yazici, wspierany przez grono członków zarządu FIDE, wygra w pierwszej turze.. Tak się nie stało. Wspierany początkowo przez Karpowa Prezydent Niemieckiej federacji Robert von Weizsaecker przegrał sromotnie. Wygrał „czarny koń” Silvio Danailov, wraz ze zespołem, którego zostałem wybrany pierwszym wiceprezesem. O skali emocji i trudu walki wyborczej świadczy fakt, że tuż przed wyborami Robert von Weizsaecker pod wpływem emocjonalnej rozmowy zemdlał i został odwieziony do lekarza. Nie wyglądało to dobrze.
Podsumowując, szczęście sportowe w Khanty Mansiysku było blisko, pewną rekompensatą są być może sukcesy PZSzach na Kongresach. Albowiem poza opisaną pozycją w ECU, pozostając Prezesem PZSzach, trafiłem do zarządu FIDE, jako jeden z reprezentantów Europy, a Pan Andrzej Filipowicz, po raz kolejny, został wybrany na Prezydenta Strefy 1.4 FIDE. Udało się także uhonorować naszego wielkiego rodaka Akibę Rubinsteina – rok 2012 to rok Rubinsteina w Europejskiej Unii Szachowej!
Miejmy nadzieję, że dobra passa polskich szachów będzie kontynuowana.


REDAKCJA
NEWSLETTER PZSZACH

 W NEWSLETTERZE:

1. OLIPMIADA W KHANTY-MANSIYSKU
1.1 Michał Krasenkow opowiada
1.2 Olimpijczycy komentują (mężczyźni)
1.3 Marek Matlak opowiada
1.4 Olimpijczycy komentują (kobiety)
SKŁAD I REDAKCJA: 

FM Wojciech Przybylski
Specjalista ds. Promocji
i Marketingu PZSzach
w.przybylski@pzszach.org.pl

2. O TYM SIĘ MÓWI
2.1 Trzy Polki zagrają w mistrzostwach świata
2.2 Wojtaszek zagra w Wijk aan Zee 2011
2.3 2012 rokiem Akiby Rubinsteina
3. NORMY, TYTUŁY, WYRÓŻNIENIA
3.1 Hetmany dla najlepszych
3.2 Nowe tytuły dla Polaków
4. MISTRZOSTWA, MISTRZOSTWA...
4.1 Dwa medale MEJ w Batumi
4.2 Polacy najlepsi na MŚ w solvingu
4.3 Złoty medal Polek na VIII Olimpiadzie ICCF
4.4 Kongres ICCF. Medale dla Polaków
5. Z KRAJU I ZE ŚWIATA
5.1 Mitoń zwycięża w Danii
5.2 Bundesliga z udziałem Polaków
5.3 Jaracz wygrywa Uznam Chess Cup w Świnoujściu
6. ZARZĄD I BIURO PZSZACH
6.1 Polsko - ukraińska umowa o współpracy
 
WSPÓŁPRACA:

Tomasz Sielicki, Prezes PZSzach
Tomasz Delega, Sekretarz Generalny PZSzach
IM/GM Piotr Murdzia, Szef Wyszkolenia PZSzach
GM Michał Krasenkow, Trener Kadry Narodowej
IM Marek Matlak, Trener Kadry Narodowej Kobiet
GM Monika Soćko
WGM Joanna Majdan-Gajewska
IM/WGM Joanna Dworakowska
WGM Beata Kądziołka
GM Radosław Wojtaszek
GM Bartosz Soćko
GM Kamil Mitoń
GM Mateusz Bartel 
Mariusz Wojnar, Delegat ICCF
 


O TYM SIĘ MÓWI
Trzy Polki zagrają w mistrzostwach świata
Na popularnym blogu Susan Polgar  pojawiła się lista niemal wszystkich uprawnionych zawodniczek do udziału w Mistrzostwach Świata Kobiet (więcej: tutaj). Wśród 64 uczestniczek znajdziemy nazwiska trzech Polek: GM Moniki Soćko, WGM Iwety Rajlich oraz WGM Jolanty Zawadzkiej. Zawody zostaną rozegrane od 2 do 25 grudnia w Hatay (Turcja). Wciąż nie pojawiła się oficjalna strona MŚ.

Wojtaszek zagra w Wijk aan Zee 2011

Znamy już listy startowe 3 turniejów kołowych Tata Steel w Wijk aan Zee. ( dawniej znane pod nazwą Corus).  W gronie 14 arcymistrzów, pod względem rankingu, Wojtaszek będzie jednym z najwyżej notowanych zawodników. Średni ranking turnieju wynosi w chwili obecnej 2657. Daje to XVII kategorię turnieju - najsilniejszą w dotychczasowej historii turnieju B. Impreza odbędzie się w dniach 14-30 stycznia 2011.

W dalszym ciągu nie jest zamknięta lista uczestników turnieju C. Mamy nadzieję, że znajdzie się na niej nasz najmłodszy arcymistrz Dariusz Świercz. Warunek jest jeden. Darek musi wygrać kołówkę Culture Village zaplanowaną na drugą połowę listopada w Wijk aan Zee.
 


2012 rokiem Akiby Rubinsteina
Podczas posiedzenia  Walnego Zgromadzenia ECU, które odbyło się 28 września 2010 r. w Khanty-Mansiysku (Rosja), jednogłośnie przyjęto wniosek Polskiego Związku Szachowego w sprawie  ogłoszenia roku 2012 - Rokiem Akiby Rubinsteina.

ECU - Europejska Unia Szachowa, organizacja międzynarodowa założona w 1985 r., zrzeszająca narodowe związki szachowe z Europy, w tym m.in. Polski Związek Szachowy.


Akiba Rubinstein
(1882 - 1961)
 
Za szczyt szachowych sukcesów Rubinsteina uważa się 1912 r. - zatem za dwa lata będzie to setna rocznica. W 1912 roku nasz Mistrz odniósł pasmo sukcesów we wszystkich najważniejszych turniejach i rok ten często nazywany jest rokiem Akiby Rubinsteina. Rubinstein zwyciężał w: San Sebastian, Pieszczanach, Wrocławiu - mistrzostwa Niemiec , Warszawie oraz Wilnie. Uzyskał prawo do meczu o mistrzostwo świata z Emmanuelem Laskerem, ale plany te pokrzyżował wybuch I Wojny Światowej. System rankingowy Chessmetrics klasyfikuje Polaka jako nr 1 na świecie w latach 1912 - 1914.
W protokole Walnego Zgromadzenia ECU napisano: On proposal by the Polish Chess Federation 2012 should be announced to be “Year of Akiba Rubinstein”. The reason for this proposal is that in 1912, 100 years ago, Akiba Rubinstein had his best performances in all the most important chess tournaments of that time. He won San Sebastian, Piestany, Wroclaw, Vilnius and Warszawa, as well as the German championship. The General Assembly agreed with the proposal.



OLIMPIADA W KHANTY MANSIYSKU
Michał Krasenkow opowiada


 
Michał Krasenkow
Trener kadry narodowej mężczyzn



 
Kapitan spisywał się znakomicie pod każdym względem (kierowanie drużyną, utrzymywanie dobrej atmosfery, dbałość o sprawy formalne, w tym nawet przypominanie zawodnikom o zabraniu identyfikatorów na rundę, pomoc podczas przygotowań do partii). Bez cienia przesady można powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę.”  ~ arc. Bartłomiej Macieja o debiucie Michała Krasenkowa w roli Trenera kadry narodowej


WP: Proszę opowiedzieć kilka słów o olimpijskim występie Polaków.

MK: Ogólny występ drużyny (11 miejsce) można uznać za poprawny, wyższy od numeru startowego (15), ale zabrakło pół punktu w ostatnim meczu do sukcesu, jakim byłby awans do pierwszej szóstki. Nasz występ można podzielić na cztery części:
1) Rundy 1-6: dosyć udana pierwsza połowa, pewne zwycięstwa z czterema słabszymi drużynami i dwa remisy. Wszyscy zawodnicy są w przyzwoitej lub wręcz dobrej formie.
2) Rundy 7-8: kryzys, spowodowany niespodziewanie słabszą dyspozycją Bartka Maciei: ledwie uratowany mecz z USA i przegrana z Armenią.
3) Rundy 9-10: dwa pewne zwycięstwa (Bartek pauzuje). Jak często bywa na Olimpiadach, te trzy etapy okazały się jedynie wstępem do decydującej rozgrywki. W niektórych pojedynkach mieliśmy więcej szczęścia, w niektórych mniej, a i tak wszystko w końcu zależało od wyniku ostatniej rundy – i tu fortuna się od nas odwróciła.
4) Runda 11: przegrana z Węgrami i spadek z pierwszej dziesiątki. Prawdopodobną przyczyną porażki był błąd przy ustaleniu składu na mecz, za który odpowiedzialność ponoszę oczywiście ja, jako kapitan. Wydawało mi się, że wypoczęty Bartek będzie w stanie „zacząć turniej od nowa” i z powodzeniem zastąpi Bartosza Soćko, który w poprzednich rundach grał bardzo ciężko, a dla którego Zoltan Almasi jest wyjątkowo trudnym przeciwnikiem. Tak się jednak nie stało.

Ocena gry poszczególnych zawodników:

Radosław WOJTASZEK: 6 z 9 (+4; =4; -1); rank. uz. 2769
Radek zademonstrował znakomitą, energiczną i rasową grę na poziomie czołówki światowej. Miał tylko jedną wpadkę w partii z Ivanem Sokołowem, kiedy trochę za bardzo chciał wygrać. Jeżeli Radek będzie dalej intensywnie pracował nad szachami, to droga do „Linaresów” i „Dortmundów” będzie stała przed nim otworem. A drużyna wreszcie ma prawdziwego lidera!

Bartosz SOĆKO: 4,5 z 8 (+1; =7); rank. uz. 2663
Chociaż Bartosz nie był w najlepszej formie, to grał bardzo solidnie, w razie potrzeby dobrze się bronił i pewne "utrzymał" 2 szachownicę.

Bartłomiej MACIEJA: 4 z 8 (+3; =2; -3); rank. uz. 2545
Bartek dobrze grał w pierwszej połowie turnieju, ale fatalnie w drugiej. Ciągle próbuje pokonać "chorobę niedoczasową", ale na razie bez powodzenia. Najgorsze jest to, że Bartek wydaje się tracić swój najważniejszy atut: umiejętność gry z silnymi przeciwnikami. Mam nadzieję, że to chwilowy kryzys.

Kamil MITOŃ: 7,5 z 10 (+5; =5); rank. uz. 2714
Może zabrzmi to zaskakująco, ale sądzę, że Kamil nie był w optymalnej formie. Grał wyraźnie "ciężko", wpadał w niedoczasy, ale jego wręcz tytaniczna praca przy szachownicy (zazwyczaj kończył swoją partię jako ostatni; zresztą rozegrał ich najwięcej w drużynie – 10) pozwoliła na uzyskanie znakomitego wyniku.

Mateusz BARTEL: 7 z 9 (+6; =2; -1); rank. uz. 2706
Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów przypuszczałem, że Mateusz będzie kluczowym zawodnikiem drużyny, i od jego dyspozycji będzie zależało powodzenie całego zespołu. W formie okazał się znakomitej, grał lekko, nie wpadał w niedoczasy, co doprowadziło do fantastycznego wyniku i zdobycia medalu wśród zawodników rezerwowych.


WP: Jak wyglądała Pańska opieka trenerska w czasie przygotowań do meczów?

MK: Ponieważ drużyna składała się z doświadczonych arcymistrzów, mających wyszlifowany repertuar debiutowy i własne tajemnice, a mieliśmy zazwyczaj niewiele czasu na przygotowanie (niecałe 3 godziny), z zasady każdy przygotowywał się sam. Ja wykonywałem pracę pomocniczą, opracowując na zlcenie zawodników poszczególne warianty, które mogły powstać w partiach. Sporadycznie o taką pomoc zwracali się wszyscy (oprócz, o ile pamiętam, Mateusza Bartla), ale najczęściej - Kamil Mitoń; dokładnie (i udanie) „trafiliśmy w wariant” jednak tylko raz – w partii Kamila z A.Paszikianem (Armenia).

WP: Występ na tegorocznej olimpiadzie dostarczył kibicom mnóstwo emocji. Nasza drużyna prezentowała się znacznie lepiej, niż w latach ubiegłych. Jak Pan sądzi, w jakim kierunku rozwijają się polskie szachy, jak to wygląda w porównaniu z innymi państwami i ile nam jeszcze brakuje do najlepszych?

MK: Nie można porównywać tegorocznego występu z dwoma poprzednimi, gdyż wówczas drużyna grała w osłabionym składzie. Trzeba więc sięgnąć do wcześniejszego okresu – i wtedy okazuje się, że owszem, robimy postępy, ale, niestety, w tempie podobnym do innych krajów, zachowując podobne miejsce w hierarchii światowej i podobny dystans do czołówki, jak 6-12 lat temu. Trzeba więc zdecydowanie przyśpieszyć. Jak to zrobić – to temat na osobną dyskusję. Tu tylko zaznaczę, że ogromne znaczenie dla rozwoju szachów w Polsce w ogóle i sukcesów reprezentacji w szczególności będą miały postępy lidera – Radka Wojtaszka.


Zdjęcia
    


Olimpijczycy komentują

   Komentuje GM Radosław Wojtaszek

 


(Diagram.1 Pozycja po 16...Gf5)
 
 R.Wojtaszek (2711) - I.Sokołow (2641)
Polska vs. Bośnia i Hercegowina (3 runda) 23.09.2010 r.

Partia z Ivanem Sokolovem na początku toczyła się po mojej myśli. (Diagram.1) 17.e4! Nowinka, po której mój przeciwnik wpadł w dłuższy namysł. 17...dxe4 18.Gg5 He6 19.Se2 Sd5 20.Sf4 Sxf4 21.Hxf4 Wc8 22.d5 Hf6 23.d6! Białe muszą grać energicznie, w przeciwnym razie czarne wyprowadzą wszystkie figury i będą miały przewagę. 23...Gxd6 24.Wxd6! Hxd6 25.Sxf7 He6 26.Sd6+! Nic nie dawało 26.Sxh8 Kf8! i czarne zaraz odbiją skoczka. 26...Kf8 Do tej pory wszystko układało się dobrze, uzyskałem przewagę.



 

 
(Diagram.2 Pozycja po 26...Kf8)
(Diagram.2) 27.Hc3? Należało grać 27.Sxc8! Najprostsze rozwiązania są przeważnie najlepsze, tak było i tym razem. 27...Hxc8 28.Ge5 i mimo pionka przewagi to czarne mają kłopoty ze względu na słabość czarnych pól. 27...Wd8 28.Wd1? Po raz kolejny zbyt optymistycznie. Przeceniłem siłę skoczka na d6, co było przyczyną przegranej. Należało grać 28.Ha5 Wxd6 29.Gxd6+ Kf7 30.Hc7+ Hd7 z równą pozycją. 28...Kg8! Czarne konsolidują pozycję i zamieniają przewagę w punkt. 29.Wd2 Gg6 30.Ge5 Wd7 31.Sxc4 h6 32.Sd6 Kh7 33.h3 Whd8 34.Hg3 Wc8 35.b4 Wc1+ 36.Kh2 Wb1 37.f4 exf3 38.gxf3 Wb3 39.Gf4 Wxa3 40.Wg2 Wa2 0-1



 
 



(Diagram.3 Pozycja po 21...Gc6)
 
 H.Nakamura (2733) - R.Wojtaszek (2711)
USA vs. Polska (7 runda) 28.09.2010 r.

(Diagram.3) 22.He4? Łatwo wygrywało 22.Se6! fxe6 23.Hxe6+ Wf7 (23...Kh8 24.Hh3! h6 25.Gxh6!+-) 24.Gxh7+ Kxh7 25.Ge7! i czarne nie mają już żadnej obrony, np. 25...Wxe7 26.Sg5+ Kh8 27.Hh3+ Kg8 28.Hh7+ Kf8 29.Hh8# Na moje szczęście przeciwnik nie zauważył tego uderzenia i partia toczyła się dalej... 22...g6 I od tego momentu moja pozycja zaczęła się stopniowo poprawiać. Co ciekawe, obaj byliśmy w niedoczasie, mieliśmy po około 5 min. na dalsze posunięcia. 23.Hh4 Hc7 24.Hh6 Wfe8 25.We1 Sd6 26.a4 Wc8 27.Gxe7 Hxe7 28.Sg6 Sf6 29.Ga2? Fatalna podstawka, choć i tak pozycja białych była już gorsza.



 

(Diagram.4  Pozycja po 29.Ga2?)
(Diagram.4) 29...Sf5 30.Hh3 Sxd4 31.Hh4 Wcd8 32.f3 Sf5 33.Hf2 Sg4! Rozstrzygająca kombinacja. 34.fxg4 Hxg5 35.Wc2 Jeśli 35.gxf5 to 35...Wd2!-+ 35...Hxg4 36.b5 axb5 37.axb5 Gxb5 38.Se4 Kg7 39.Wc7 Wd1 40.h3 He2! 41.Wxd1 Hxd1+ 42.Kh2 Gc6 i spokojnie udało mi się zrealizować przewagę dzięki czemu zremisowaliśmy 2-2 z USA, co na pewno można uznać za duży sukces. 0-1 

 






 


(Diagram.5  Pozycja po 25...Ge7)
 
 
K.Sasikiran (2681) - R.Wojtaszek (2711)
Indie vs. Polska (9 runda)  30.09.2010 r.

Poniższa partia pokazuje z kolei jak dokładne przygotowanie debiutowe może pomóc w osiągnięciu dobrego rezultatu z silnym przeciwnikiem, bez większego wysiłku. 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.g3 d5 4.Gg2 Gb4+ 5.Gd2 Ge7 6.Sf3 0-0 7.0-0 c6 8.Hc2 Sbd7 9.Gf4 b6 10.Wd1 Gb7 11.Sc3 dxc4 12.Sd2 Sd5 13.Sxc4 Sxf4 14.gxf4 Hc7 15.e3 Wad8 16.Wac1 c5 17.d5 exd5 18.Sxd5 W partii Caruana-Nielsen w sierpniu tego roku grano 18.Gxd5. Oczywiście na ten ruch także byłem przygotowany.  18...Gxd5 19.Wxd5 b5 20.Se5 Sxe5 21.Wxe5 Gd6 22.Wd5 Ge7 23.a4 a6 24.We5 Gd6 25.Wd5 Ge7 (Diagram.5) Czarne bez problemu rozwiązały wszystkie problemy i pozycja jest równa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ta pozycja stała u mnie podczas przygotowania przed partią!
26.axb5 axb5 27.b3 Wxd5 28.Gxd5 Wd8 29.Hf5 Gf8 30.Wd1 Wd6 31.Gf3 Na koniec mojemu przeciwnikowi zostało na zegarze 15 minut, a mi 1 godzina i 20 minut. Jednak opłaca się być dobrze przygotowanym do partii. 1/2

   Komentuje GM Bartosz Soćko


 


(Diagram.6  Pozycja po 42...hxg6)
B.Soćko (2657) – Wiedenkeller (2431)
Polska vs. Luksemburg (1 runda) 21.09.2010 r.

(Diagram.6) Nastąpiło kończące 43. G:g6! i po 43... Kg6 44. Hg4+ Czarny król nie ma gdzie się ukryć. Dalej było 44... Kf7 Na 44... Kh6 białe mają bardzo sympatyczne 45. Wc1 z następnym Wh1 mat 45. Hh5+ Ke7 46. Hh7+ i z uwagi na wariant 46...Kf8 47.Wg4 z nieuchronnym matem na g8, czarne złożyły broń. 1-0










   Komentuje GM Kamil Mitoń


 


(Diagram.7  Pozycja po 14.a3)
 
 
A.Pashikian (2639) - K.Mitoń (2629)
Polska vs. Armenia (8 runda) 29.09.2010 r.

1.d4 Sf6 2.Sf3 g6 3.c4 Gg7 4.Sc3 0-0 5.e4 d6 6.Ge2 e5 7.0-0 Sa6 8.We1 He8 9.Gg5 Gg4 10.d5 Sh5 11.Sd2 Gxe2 12.Sxe2 Sc5 13.Hc2 a5 14.a3 (Diagram.7) Dzięki pomocy w przygotowaniu Michała udało nam się wzmocnić wcześniejszą partię mojego przeciwnika. W wyniku tego powstała ta oto ciekawa pozycja. 14...f5!? Inną możliwością, jak zauważył Michał po partii, było 15...a4 w celu neutralizacji typowego dla białych planu b4-c5. Na posunięcie z partii zużyłem bardzo dużo czasu, gdyż teraz następuje bardzo ciekawa forsowna gra. 15.b4 Sa6 15...Sxe4 16.Sxe4 fxe4 17.Sc3 I białe mają przewagę pozycyjną ze względu na mocnego skoczka na e4 i słabego gońca g7. 16.f3 Groziło ...h6, a następnie ...f4 ze zdobyciem gońca. 16...axb4 17.axb4 Sxb4 18.Hb3 Wxa1 18...c5? 19.dxc6 Sxc6 20.c5+ z małą przewagą białych. 19.Wxa1



(Diagram.8  Pozycja po 19.Wxa1)






 
(Diagram.8) 19...Sf4! To posunięcie trzeba było dostrzec z daleka, w innym wypadku białe uzyskałyby dużą przewagę. 20.Hxb4 20.Sxf4 [20.Gxf4 exf4 21.Wa3 Sa6 22.Hxb7 Sc5 (22...fxe4 23.Sxe4 Sc5 24.Hxc7 Sxe4 25.Wa7 He5 26.fxe4 f3 27.gxf3 Wxf3 z niejasną) 23.Hxc7 He5 24.Wa7 fxe4 25.fxe4 Kh8 26.Sf3 Hb2 27.h3 Sxe4 z niejasną] 20... exf4 21.We1 Sa6 22.Hxb7 Sc5 23.Hxc7 He5 z inicjatywą. 20...Sxe2+ 21.Kf1 Sd4 22.Hxb7 h6 23.Gh4 23.Ge3? Sc2 23...Hb8?! Obiektywnie słabe posunięcie. W tym momencie, jak zauważył jeden z kibiców internetowych, należało realizować plan ...g5-g4, którego celem był atak na króla poprzez stworzenie słabości na f3 i otwarciu czarnego gońca. W tym momencie miałem jednak na zegarze niedużo czasu, a dodatkowo widząc dobrą pozycję obok u Bartka (pion na c6) postanowiłem zagrać, z punktu widzenia meczu, solidniejsze 23...Hb8. Po 23...fxe4 powstawały następujące warianty: 24.Sxe4 g5 25.Gf2 g4 26.Hxc7 (26.fxg4 Hg6 27.We1 Sc2 28.We2 Sd4 29.We1 Hxg4 30.Hxc7 Sc2 31.We2 Hf4 z atakiem) 26,,,gxf3 27.gxf3 (27.g3 Hg6 28.Wa7 Gh8!-+ Tego ruchu nie widziałem licząc warianty) 27...Hg6 28.Hxd6 Hf5 29.Wa3 Hh3+ 30.Ke1 Sxf3+ 31.Ke2 Sd4+ 32.Gxd4 Hg4+ 33.Kd2 Hxe4 34.He6+ Kh8 35.Gc5 Wb8 i biały król może mieć problemy. 24.Hxb8 24.Wb1 Hxb7 25.Wxb7 Wa8 26.Wxc7 Wa1+ 27.Kf2 Wa2 z inicjatywą. 24...Wxb8 25.Wa7 c6 = 26.dxc6 Sxc6 27.Wa6 Wc8 28.exf5 gxf5 29.g4 Białe zdobywają pole e4, jednak nie ma to już większego znaczenia, mała ilość materiału prowadzi do remisu. 29...fxg4 30.fxg4 Kf7 Logiczne 31.Se4 Ke6 32.Gf2 Gf8 33.Wb6 d5 34.cxd5+ Kxd5 35.Sf6+ Ke6 36.Se4 Kd5 37.Sf6+ Ke6 1/2


   Komentuje GM Mateusz Bartel

 


(Diagram.9 Pozycja po 30.axb4 )















 
A.Volodin (2433)  - M.Bartel (2599)
Polska vs. Estonia (6 runda) 27.09.2010 r.

(Diagram.9) Pozycja pomimo dwóch otwartych linii, ma bardzo zamknięty charakter. Zarówno z linii 'a', jak i linii 'h' ciężko zrobić użyek którejkolwiek ze stron. Wydaje się, że remis jest najbardziej prawdopodobnym wynikiem, bo nadciąga manewr Sc1-e2-d4 z całkowitym zablokowaniem pozycji. 30...d4! Nie tylko jedyna szansa gry na wygraną, ale poprostu silny ruch. Nagle okazuje się, że białe polaw obozie białych są bardzo słabe. 31.exd4 Bicie drugim pionem nie pomaga - białe nie zrobią użytku z pionka e3, natomiast wolny pion c4 i słabość b4 są na korzyść czarnych. 31.cxd4 Se7 32.Se2 Gc6 33.Sc3 Sd5 z całkowitą dominacją. 31...Se7 32.d5! Białe oddają piona, licząc na to, że zyskają nieco aktywności. Słabsze było 32.Se2 na co czarne powinny odpowiedzieć 32...Sd5! (Blokada! Pion w tej pozycji nie jest istotny - dużo ważniejsze jest to, że biały skoczek ma do dyspozycji tylko cztery pola: a2, c1, e2 oraz g1, a to tylko niewiele mniej, niż oba gońce! Oczywiście białe są bardzo solidne i wygrana nie jest sprawą prostą, ale szanse na nią są duże - po wymianie białopolowych gońców biały król może być w zagrożeniu. Słabsze było 32...Gc6, bo białe nagle się rozgrywają: 33.d5! Gxd5 (33...Sxd5 34.Sd4) 34.Sd4 Hb7 35.Sxe6! Gxe6 36.Hxd8+ Wxd8 37.Wxd8+ Kf7 38.Gg2 Hc7 39.Wbd1 z komplikacjami, które dają białym co najmniej równą grę) 33.Wa1 Gc6 34.Gg2 Hb7 35.Wxa8 (35.We1? Sxc3!) 35...Wxa8 36.Ge3 Wa3 37.Hc1 Ha8 z wyraźną przewagą czarnych. 32...Sd5? Automatyczny ruch, który mógł zepsuć czarnym całą partię. Konieczne było czasowe niedopuszczenie białego skoczka na d4, dlatego należało grać 32...Wxd5! 33.Hc2 (dużo słabsze jest 33.Gd4 Gc6 34.Se2 Wdd8! z przewagą czarnych) 33...Wxd1 34.Hxd1 Gc6 35.Se2! (skoczek musi zmierzać na pole d4) 35...Wd8 36.Sd4 Ga8 i teraz, co prawda, skoczek jest na d4, ale czarne zdążyły już ustawić się na długiej diagonali, co zapewnia im solidne szanse na wygraną, np. 37.Gg2 Gxg2 38.Kxg2 Sc6! (zbyt wolne okazuje się 38...Hb7+ 39.Kg1 Kf7 40.Hf1! Sd5 41.Hg2 i biały hetman kontroluje białe pola)39.Kg1 Sxd4 40.Gxd4 Gf8 i zremisowanie tej pozycji białymi nie jest jeszcze takie proste.
 

(Diagram.10Pozycja po32...Sd5?
(Diagram.10) 33.Gd4? Obaj zawodnicy zupełnie przeoczyli, że ruch 33.Se2! nie skutkuje stratami materialnymi. A jeśli tak, to trzeba tak zagrać! Biały skoczek zmierza na d4, skąd zaatakuje piony b5 i e6. Także skoczek na d5 będzie czuł się niepewnie. Nagle okazuje się, że to czarne muszą grać dokładnie, bo nie zdążą zrobić użytku z diagonali h1-a8! 33...Gc6 Teraz pozycja białych jest już bardzo ciężka - czarne grają na mata! 34.Se2 Gb7 35.Gg2 Na 35.Gf2 elegancko wygrywa 35...Se3! 35...Se7 36.Wa1 Gxg2 37.Kxg2 Hb7+ 38.Kg1 Kf7! Prosty ruch, po którym czarne są już o krok od dania mata. 39.Wxa8 Hxa8 40.Sc1 Traci ważnego piona, ale ratunku już nie było, np. 40.He3 Wh8 41.Kf1 Wh2. 40...Hf3! 41.Wf1 Hxg3+ 42.Hg2 Hxg2+ 43.Kxg2 Końcówka jest łatwo wygrana i jej realizacja nie zajęła wiele czasu. 43...Sd5 44.Se2 Wa8 45.Wd1 Wa2 46.Kf1 Gh6 47.Gc5 Wxe2 0-1

 
 

Marek Matlak opowiada

Marek Matlak
Trener kadry narodowej kobiet



 
Oleksandr Sulypa
Drugi trener kobiet



 


WP: Z wielką uwagą śledziliśmy każdy mecz rozgrywany przez Polki. Proszę opowiedzieć o przebiegu olimpiady, runda po rundzie, okiem trenera.

MM: Pierwsze dwie rundy były bardzo udane dzięki wysokim wygranym nad Islandią (4:0) i Międzynarodową ekipą szachistek głuchych (3,5:0,5). Pierwsze niepowodzenie zanotowaliśmy w 3 rundzie - przegraliśmy z Bułgarią 1,5:2,5, przy czym zarówno Beata, jak i Monika przegrały „wygrane” (w pewnym momencie) partie. Szybko odbiliśmy się pokonując Czarnogórę 3:1 i Austrię 4:0. Po 5 rundach zajmowaliśmy 7 miejsce i optymistycznie patrzyliśmy w przyszłość.
Kto kiedykolwiek zajmował się szachami kobiecymi wie, że są sytuacje, które nie można wytłumaczyć w żaden racjonalny sposób. To właśnie zdarzyło się w 6 rundzie, gdzie przegraliśmy z Węgierkami aż 0:4. Po tym meczu wieloletni kapitan Węgier GM J. Horvath pocieszał mnie, że takiego szczęścia, jak w meczu z nami Węgierki nie miały jeszcze nigdy w historii występów, w których on był kapitanem. W 6 rundzie nie otrząsnęliśmy się jeszcze i zremisowaliśmy ze słabą Indonezją.
Po 7 rundach spadliśmy na dalekie 21 miejsce, ale to oznacza, że mogliśmy już tylko przesuwać się w górę tabeli. Tak też się stało i na finiszu rozgrywek nasze Panie zagrały dobrze i skutecznie. Wygraliśmy 3 mecze z rzędu: ze Słowenią 2,5:1,5, z Uzbekistanem 4:0 i z silną Armenią 3:1. W tych meczach żadna z Polek nie zaznała goryczy porażki.
Przed ostatnią rundą awansowaliśmy na 6 pozycję i pojawiła się bardzo realna szansa na brązowy medal – wystarczyło wygrać ostatni mecz z broniącymi tytułu mistrzyń olimpijskich Gruzinkami. Mecz był bardzo zacięty i stał pod dyktandem … białego koloru. Po wygranych Moniki i Asi M-G prowadziliśmy 2:0, ale dwie pozostałe partie były bardzo trudne i okazało się, że nie uda się z nich wykrzesać „medalowej” połówki.

WP: W jaki sposób trenerzy (przyp. Marek Matlak i Oleksandr Sulypa) pomagali zawodniczkom w czasie przygotowań do meczów?

MM: Po ukazaniu się wieczornych kojarzeń codziennie robiliśmy odprawy z całym zespołem i ustalaliśmy skład na kolejną rundę. Po odprawie zawodniczki wracały do swoich pokoi, a ja z Olkiem, z którym mieszkałem razem w pokoju ustalaliśmy, co ewentualnie doradzić zawodniczkom, jaki wybrać debiut, jakim stylem grają nasze rywalki itd. Po śniadaniu rozpoczynaliśmy właściwe przygotowania. Jak wskazuje matematyka jeden trener przygotowywał średnio dwie zawodniczki, choć zdarzało się, że zawodniczce doradzali obaj trenerzy. Nie było sztywnego podziału, który trener przygotowuje którą zawodniczkę, po prostu wszyscy tworzyliśmy jeden zespół, mający wspólny cel – zajęcie jak najwyższego miejsca!
Niektóre zawodniczki wymagają zademonstrowania wszystkich wariantów na szachownicy, inne wolą zobaczyć warianty na monitorze komputera. Zawodniczki mają także swoje notatki debiutowe, czasami więc uzgadnialiśmy wariant (warianty) debiutowe i zawodniczka powtarzała je sama. W przypadku jakichś niejasności lub wątpliwości przy powtórce wariantu zawodniczka wracała do trenerów zadając konkretne pytania debiutowe. W zależności od znajomości rywalki i prawdopodobieństwa wystąpienia danego wariantu (wariantów) przygotowania były dłuższe lub krótsze.

WP: Czy były wątpliwości podczas ustalania składu na mecze, jeśli tak, to w których rundach?

MM: Większych wątpliwości nie było, może ze dwa razy musieliśmy przemyśleć, w jakim składzie będziemy mieć większe szanse. Należy dodać, że Polki są bardzo bojowe i na każdej wieczornej odprawie wszystkie zawodniczki były gotowe i chętne do gry. Rola kapitana na odprawie polegała więc niestety na tym, aby wytypować zawodniczkę, którą należy „ukarać” czyli spauzować w najbliższej rundzie. To oczywiście żart, gdyż jestem bardzo zadowolony z postawy wszystkich zawodniczek, które bez względu na kolor bierek „paliły się” do gry.

WP: Jakie były założenia na decydujący o medalu mecz z Gruzinkami?

MM: Trener musi być optymistą, inaczej nie ma czego szukać w tym zawodzie. Gruzinki broniły złotego medalu z poprzedniej olimpiady w Dreźnie i były faworytkami w meczu z nami, ale prawdę mówiąc nie rozważałem innego wyniku niż nasze zwycięstwo. Zakładaliśmy, że na każdej szachownicy będziemy grać w miarę możliwości na wygraną. Łatwiej to było zrealizować białym kolorem…

WP: Nasza kobieca reprezentacja jest w szerokiej czołówce światowej. Jak Pan sądzi, czego nam jeszcze brakuje, by drużyna zajmowała najwyższe miejsca na podium?

MM: Z obecnych na olimpiadzie Polek na pewno światowy poziom utrzymuje Monika Soćko. Jest w stanie wygrać z każdą zawodniczką na świecie. Przydałaby się jeszcze jedna zawodniczka grająca regularnie na poziomie 2500. Na olimpiadzie w dobrej formie były także obydwie Asie. Zresztą był to kolejny drużynowy turniej najwyższej rangi, w których obie uzyskują świetne rezultaty. Widać, że atmosfera drużynowa oraz możliwość przygotowania się do partii z trenerem sprzyjają dobrym wynikom. Jestem przekonany, że gdyby obydwie Asie grały tylko w rozgrywkach drużynowych szybko przekroczyłyby poziom 2400. Jola od kilku lat jest podstawową naszą zawodniczką i trudno sobie wyobrazić bez niej drużynę; na olimpiadzie nie trafiła jednak z formą. Beata potrafi zagrać świetny turniej, tym razem miała zbyt mało okazji, aby w pełni zademonstrować pełnię swoich możliwości.
Reasumując: medale na olimpiadzie zdobyły drużyny, w składzie których była przynajmniej jedna zawodniczka z rankingiem powyżej 2500 i nie było zawodniczek poniżej 2400.

Zdjęcia
       

Olimpijczycy komentują

   Komentuje GM Monika Soćko


 


(Diagram.1  Pozycja po 24...He6)
 
M.Soćko (2486) - N.Dzagnidze (2534)
Polska vs. Gruzja (11 runda) 03.10.2010 r.

(Diagram.1) Przełomowy moment w partii. Mimo, że czarne mają przewagę materialną, ich pozycja jest bardzo ciężka. Wolny pion b daje białym ogromną przewagę. Czarne nie mają go jak zatrzymać i można powiedzieć, ze to wlaśnie on zdecydował o losach całej partii. Nastąpiło 25.b6. Po tym ruchu moja przeciwniczka wpadła w ogromny niedoczas i szybko przegrała partię.
W tym momencie Asia Majdan - Gajewska miała również wygraną pozycję, więc myślałam, że sukces naszej drużyny jest bardzo blisko. Jednak los się do nas nie usmiechnął i, po raz kolejny będąc o krok od sukcesu, musiałyśmy zadowolić się, obiektywnie niezłym, szóstym miejscem.
25...We8 26.b7 Sd7 27.h3 Sb8 28.Wxa4 f6 29.Wa8 Hc6 30.Wb1 W4e6 31.Hg3 Hd6 32.Hxd6 Wxd6 33.We1 Wdd8 34.Wxe8+ Wxe8 35.Ga5 Kf7 36.Gc7 c3 37.Gxb8 We7 38.Gc7 c2 39.Wa1 Wd7 40.b8H Wd1+ 41.Kh2 1-0


   Komentuje WGM Joanna Majdan-Gajewska


 


(Diagram.2  Pozycja po 32...Kh8)
 
J.Majdan-Gajewska (2333) - S.Khukhashvili (2422)
Polska vs. Gruzja (11 runda) 03.10.2010 r.

(Diagram.2) 33.We4? Trzeba było grać 33.We3! Hg4+ 34.Wg3 Gxd4 (34...Hxd4 35.Wh3 Sh7 36.Hxd4 Gxd4+ 37.Kg2 +- Ge3 38.Wxe3 i nie ma obrony przed marszem białych pionów) 35.Wxg4 Gxf2+ 36.Kxf2 Wxe5 37.Wh1+ Sh7 38.Kg2 Wf8 39.Gc4 +- 33....Sg6 W tym momencie zorientowałam się, że nie mam już żadnych szans na przewagę, a jedyne na co mogę liczyć, to stworzenie warunków do pomyłki mojej przeciwniczce... 34.Hh2 Hxh2 35.Kxh2






(Diagram.3  Pozycja po 35.Kxh2)
(Diagram.3) Gd4?? Udało się! Trudno uwierzyć, że moja przeciwniczka nie znalazła 35...Wxe5!, co prowadziło do remisu. Przyczyną tego był niedoczas, w tym momencie miała na zegarze ok. 1 min. 36.Wxe5 Sxe5 37.Kg3 Kh7 38.Wh1+ Kg6 39.Gb1+ Kf7 40.Ga2+ Kg6 41.Gb1+= 36.Wh1+- i w tym momencie Khukhashvili prawie spadła z krzesła! Można było też zagrać 36.Kg3, co również prowadziło do wygranej. 36...Ge3 37.Wxe3 Sh4 38.Kg3 g5 39.Kg4 Kg7 40.Kxg5 Sg6 41.e6 Wad8 42.Wh6 Sh8 43.e7 Wd7 44.Weh3 Sf7 45.Gxf7 Kxf7 46.Wf3 1-0










 
   Komentuje IM Joanna Dworakowska

 
 (Diagram.4)  (Diagram.5)
Dworakowska,J (2315) - Videnova,I (2283)
Polska vs. Bułgaria (3 runda) 23.09.2010 r.

(Diagram.4) Złe odejście króla umożliwiło białym ładne
zakończenie partii. 70.Wf6+ Kxg5 71.Wc1 We7 72.Wg1+
72...Kh5 73.Ge3 1-0
Nodirjanova,N (2136) - Dworakowska,J (2315)
OPolska vs. Uzbekistan (9 runda) 30.09.2010 r.

(Diagram.5) 68...Kf4! 69.Wxh4+ Kg3 I czarny król z gońcem zdobywają białą wieżę ograniczoną własnymi figurami. 70.Kg5 We5+ 0-1



   Komentuje WGM Beata Kądziołka


              

(Diagram.6  Pozycja po 14. Sf5 )
 
B.Kądziołka (2295) - O.Gerasimova (2218)
ICSC vs. Polska (2 runda) 22.09.2010 r.

(Diagram.6) 14… Wfe8? Pozycja czarnych jest już i tak gorsza, gdyż białym „za darmo” udało się przeprowadzić skoczka na f5, ale ta pomyłka mimo wczesnego stadium pojedynku praktycznie przesądza losy partii, lepsze było 14… Gd8 15. Gxf7+ ! Kxf7 16. Sg5+ Kg8 17. Se6 Hc6 18. Sexg7 Gf8 19. Sxe8 Wxe8 Za dwie lekkie figury białe zdobyły wieżę i 2 pionki oraz znacznie osłabiły pozycję czarnego króla 20. We3?! Białe dalej grają na atak, lecz lepsze było spokojne 20.Gh6 podkreślające słabość czarnych pól w obozie przeciwnika lub pozycyjne 20. c4 obierające czarnym wszelkie nadzieje na jakąkolwiek kontgrę 20…d5?! Otwarcie pozycji okaże się korzystne dla białych, lepsze było np. 20..Kh8 21. Wg3 c4! 21. exd5 Hxd5 22. Wg3+ Kh8 23. Gh6 Gxh6 24. Sh6 Sf8?? Decydujący błąd 25. Hf3! S8d7 26. Hf5?? Od razu wygrywało 26. c4! wykorzystujące „przeciążenie” czarnego hetmana 26…e4 27. c4! wreszcie! 27…Hf5?? Przegrywa od razu, ale ratunku już nie ma np. 27..bxc4 28.dxc4 Hxc4 29.Wd1 (z groźbą 30.Wxd7) 29…Gd5 30.Hg5 +- 28. Sf7# 1-0



MISTRZOSTWA, MISTRZOSTWA...
Dwa medale z MEJ w Batumi



Klaudia Kulon - wicemistrzyni Europy do lat 18 i Oliwia Kiołbasa - mistrzyni Europy do lat 10 z trenerami Piotrem Mickiewiczem i Aleksandrem Kachurem.
 
Dnia 28 września 2010 r. zakończyły się rozgrywane w Batumi mistrzostwa Europy juniorów. Polacy Zdobyli 2 medale. Złoty wywalczyła Oliwia Kiołbasa, w kategorii juniorek do lat 10, a srebro Klaudia Kulon, w kategorii juniorek do lat 18.
 
Blisko podium znaleźli się: Aleksandra Lach - czwarte miejsce w kategorii juniorek do lat 16, Kacper Grela - piąte miejsce w kategorii juniorów do lat 10 oraz Mateusz Kołosowski - piąte miejsce w kategorii juniorów do lat 16. Polska reprezentacja liczyła 16 osób, wspierali ją trenerzy: Artur Jakubiec, Piotr Mickiewicz i Aleksander Kachur.
 

Reprezentacja Polski wraz z trenerami w komplecie
 
Powitanie na warszawskim lotnisku Fryderyka Chopina
powracającej reprezentacji z MEJ w Batumi.


MŚ w solvingu
Podczas Mistrzostw Świata w rozwiązywaniu zadań (solvingu), rozegranych w dniach 19-20 października w Hersonissos na Krecie, polscy solverowcy ponownie dowiedli, że są najlepszymi zawodnikami świata. Najwyższy stopień podium został wywalczony po bardzo zaciętej i emocjonującej walce, w której uczestniczyło 18 drużyn.

MŚ w solvingu, 19-20.10.2010, Hersonissos, Grecja

Wyniki drużynowe: Wyniki indywidualne:
1. Polska 130.0 pkt. 1. GM John Nunn Wielka Brytania 71.0 pkt.
2. Rosja 129.5 pkt. 2.
GM Piotr Murdzia Polska 69.5 pkt.
3. Niemcy 128.5 pkt. 3. GM Michael Pfannkuche Niemcy 64.0 pkt.
  9. FM Kacper Piorun Polska 60.0 pkt.
50. FM Piotr Górski Polska 33.0 pkt.
Startowało 18 drużyn Startowało 71 uczestników


 To drugie drużynowe złoto Polaków w historii. Pierwszym złotym krążkiem cieszyliśmy się w zeszłym roku w Rio de Janeiro. Autorami sukcesu, tak jak i w Brazylii, są Piotr Murdzia, Kacper Piorun i Piotr Górski. Jeszcze do niedawna byliśmy świadkami sukcesów praktycznie jednego zawodnika – Piotra Murdzi, który w ostatniej dekadzie tylko raz powracał z MŚ bez medalu (2003 r.). Odmłodzenie od 2009 roku składu reprezentacji spowodowało, że do „koncertu jednego wirtuoza” dołączyli pozostali zawodnicy: Kacper Piorun i Piotr Górski.

Drużynowe złoto w Grecji nie jest jedynym sukcesem, jakim mogą się pochwalić Polacy. Piotr Murdzia co prawda nie obronił tytułu mistrza świata sprzed roku, ale tradycyjnie znalazł się na podium. Wyprzedził go jedynie John Nunn – Anglik, którego nazwisko coraz częściej kojarzone jest z solvingiem, a nie tylko grą praktyczną i wydawaniem książek. Polak posiada już w swojej kolekcji 9 indywidualnych medali MŚ ( w tym 5 złotych, 3 srebrne i 1 brązowy). Wiele wskazuje na to, że śladami Piotra zmierza Kacper Piorun - niezwykle uzdolniony i wszechstronny szachista. Warto odnotować, że po pierwszym dniu, a więc półmetku zawodów, Kacper prowadził samodzielnie w turnieju. Gdyby nie brak doświadczenia, z pewnością stanąłby na podium.

Oto pierwsza grupa zadań MŚ, z którą skutecznie zmierzyli się wszyscy Polacy. Czy Czytelnicy będą im w stanie dorównać? Warto spróbować!
W każdym zadaniu należy zamatować czarnego króla najpóźniej w 2 posunięciu. Maksymalny czas na rozwiązanie trzech zadań – 20 minut i ani sekundy dłużej. Wystarczy podać w każdym zadaniu tylko pierwszy ruch białych.


Odpowiedzi do zadań znajdują się na końcu Newslettera.



       


Złoty medal Polek w VIII Olimpiadzie ICCF
W dniu 10 października 2010 r., po wygranej Argentynki Gabrieli Soledad MEZA z Bułgarką Kremeną Rosenovą Marinovą polska drużyna zdobyła olimpijskie złoto. Srebrny medal zdobyły Bułgarki. Sprawa brązowego medalu jest jeszcze otwarta, gdyż Włoszki mogą zostać wyprzedzone przez Słowaczki.

Nasza drużyna wystąpiła w składzie:

szach1 Barbara SKONIECZNA 6,0/10 norma na LGM
szach2 Alicja SZCZEPANIAK 5,0/10  
szach3 śp.Bronisława LUBAS (R.I.P.) 7,5/10 norma na LIM
szach4 Bożena WÓJCIK-WOJTKOWIAK 8,5/10 norma na LIM

Kapitanem drużyny był Józef LUBAS.

Należy nadmienić, że Barbara Skonieczna wypełniła normę arcymistrzyni już po raz drugi (pierwsza 6,5/12 w jubileuszowym turnieju niemieckiej federacji BdF-60/Ladies - chyba najsilniejszym kobiecym, bo 16 kategorii), ale do przyznania tytułu wymagane są 24 partie. Do pełnego szczęścia brakło zatem dwóch partii. Na tegorocznym kongresie otrzymała ona tytuł mistrzyni międzynarodowej.

Wręczenie medali olimpijskich nastąpi na Kongresie ICCF w 2011 roku.

Kongres ICCF
Tegoroczny Kongres ICCF, którego gospodarzem była Turcja, odbył się w dniach 2-9.10.2010 w Antalya, bardzo znanej miejscowości turystycznej nad Morzem Śródziemnym. Polscy zawodnicy, którzy odnieśli sporo sukcesów zarówno indywidualnie jak i drużynowo, zostali uhonorowani medalami i dyplomami.


Mariusz Wojnar odbiera trofea Panów , z prawej Eric Ruch Prezydent ICCF
Podczas kongresu jako delegat Polski do ICCF odebrałem z rąk Prezydenta ICCF Erica Rucha brązowe medale za zdobycie 3 miejsca na XIII Olimpiadzie (25.11.2004-22.12.2009) dla polskiej drużyny występującej w składzie: GM Ryszard Skrobek, SIM Maciej Jędrzejowski, SIM Dr. Wojciech Krzyżanowski, SIM Dariusz Szczepankiewicz, IM Tadeusz Szafraniec [SIM->2005], Waldemar Kozłowski [SIM->2010]. Kapitanem drużyny był Tadeusz Szafraniec.
Jest to największy sukces naszych panów w niezwykle silnej konkurencji. Do tej pory mieliśmy 4 miejsce w finale 9 Olimpiady [1982-1987]. Ponadto tytuły ICCF otrzymajli: Starszego mistrza międzynarodowego (SIM): Waldemar Kozłowski, Ryszard Kwieciński, Bogusław Łatas, Marek Sądowski; Mistrza międzynarodowego (IM): Ryszard Kwieciński, Bogusław Łatas, Arkadiusz Złotkowski, Marek Sądowski, Piotr Walczak; Mistrzyni międzynarodowej (LIM): Barbara Skonieczna
                                                                                   Delegat ICCF,  Mariusz Wojnar
 


NORMY, TYTUŁY, WYRÓŻNIENIA
Hetmany dla najleszych
Podczas rozpoczęcia przyszłorocznych mistrzostw Polski i mistrzostw Polski kobiet ( luty 2011 r.) PZSzach uhonoruje najlepszych! Po wielu latach przerwy przywracamy prestiżową galę wręczania Hetmanów.

Hetmany - to statuetki przyznawane przez PZSzach, które mają za zadanie w sposób szczególny wyróżnić sukcesy i zasługi środowiska szachowego w Polsce. Podsumowują miniony rok kalendarzowy. Mogą być przyznane za wyniki sportowe, osiągnięcia w działalności szachowej, a także wieloletni wkład w rozwój i popularyzację szachów.

Dnia 5 października 2010 r.  PZSzach rozpoczął nabór wniosków przedstawiających kandydatury do otrzymania statuetek. Zgodnie z opracowanym regulaminem  uprawnieni do zgłaszania wniosków są:

* członkowie Zarządu PZSzach
* Wojewódzkie Związki Szachowe
* członkowie Komisji ds. Promocji PZSzach
* kluby szachowe (posiadające członkostwo w PZSzach)
* pracownicy biura PZSzach

Wypełniony wniosek prosimy przesyłać na adres e-mail: w.przybylski@pzszach.org.pl .

Propozycje przyjmujemy do 31 grudnia 2010 r.
 

Nowe tytuły dla Polaków
Podczas 81 Kongresu FIDE, który odbył się w dniach 23 września - 4 października  2010 r. w Khanty-Mansiysku, zatwierdzono Polakom następujące tytuły międzynarodowe:


Anna Gasik
WIM
Kamil Dragun
IM
Marcel Kanarek
IM
Krzysztof Bulski
IM
Karol Rawicz
FM
Krzysztof Krupa
CM


Gratulacje!



Z KRAJU I ZE ŚWIATA
Mitoń zwycięża w Danii

Po udanym występie na Olimpiadzie Kamil Mitoń odniósł samodzielne zwycięstwo w arcymistrzowskiej kołówce Skanderborg GM 2010, rozegranej w dniach 16-23 października 2010 r. w Danii.

Tytuł Nazwisko i imię Fed. ELO Punkty
GM MITOŃ Kamil POL 2629 6.5
GM DANIELSEN Henrich  ISL 2529 5.5
 IM BRUNELLO Sabino  ITA 2497 5.5
 IM BERG Klaus  DEN 2417 4.5
 IM SMITH Axel  SWE 2445 4.5
 IM Pedersen Nicolai V.  DEN  2436  4.5
 GM PETKOV Vladimir   BUL   2513 4
 GM  DRAZIC Sinisa  SER  2546 4
   ANDERSEN Jackie  DEN  2348 3.5
 FM  TEPLYI Igor  DEN  2408 2.5

Ruszyła Bundesliga z udziałem Polaków






 
Dniach 8-10 października 2010 r.  w Niemczech rozegrane zostały inauguracyjne spotkania 1 ligi niemieckiej (odpowiednik polskiej ekstraligi). W najwyższej lidze zachodnich sąsiadów występuje 16 drużyn. W kilku z nich spotkać można nazwiska Polaków:

SV Wattenscheid 1930: GM Bartłomiej Macieja (2/3 pkt.), GM Mateusz Bartel (2/3), GM Paweł Czarnota, SK Hamburger: GM Radosław Wojtaszek (1,5/2), GM Robert Kempiński (1/2), SV Griesheim: GM Aleksander Miśta (1,5/2), IM Marcin Tazbir (0,5/2), GM Krzysztof Jakubowski, IM Piotr Murdzia (0,5/2), GM Mirosław Grabarczyk (1/2), IM Bogdan Grabarczyk (0,5/2), IM Krzysztof Bulski (2/2), SK Delmenhorster: GM Bartłomiej Heberla (1,5 /3), IM Tomasz Warakomski,(1/3), IM Michał Luch (2/3), IM Rafał Lubczyński, SG Trier: GM Piotr Bobras (0,5/2), GM Łukasz Cyborowski, GM Paweł Jaracz (1/2).


Wojtaszek, Radoslav (2711) - Efimenko, Zahar (2683)
Werder Bremen - Hamburger SK 2010.10.09

1. d4 Sf6 2. c4 e6 3. g3 d5 4. Gg2 Ge7 5. Sf3 O-O 6. O-O dxc4 7. Hc2 a6 8. a4 Gd7 9. Hxc4 Gc6 10. Gf4 a5 11. Sc3 Sa6 12. Se5 Gxg2 13. Kxg2 Sd5 14. Wad1 Sab4 15. Gd2 Sxc3 16. bxc3 Sd5 17. e4 Sb6 18. Hb3 He8 19. Wa1 Gd6 20. Sc4 Sxc4 21. Hxc4 Hd7 22. Wab1 b6 23. Ge3 Kh8 24. Wfd1 Wfd8 25. Wd2 Wab8 26. Wdb2 e5 27. d5 g6 28. Hb5 He7 29. h4 Wg8 30. c4 Gb4 31. Hc6 Hd6 32. Hxd6 cxd6

 
33. Wxb4 axb4 34. Wxb4 f5 35. Gxb6 Wgc8 36. a5 Wa8 37. c5 dxc5 38. Wc4 fxe4 39. d6 Wc6 40. d7 Wd6 41. d8=H+ Wdxd8 42. Gxd8 Wxd8 43. Wxe4 Wa8 44. Wa4 c4 45. Kf1 c3 46. Ke2 Wd8 47. Wa2 Kg7 48. a6 Wd7 49. g4 e4 50. g5 Kf7 51. Ke3 Wa7 52. Wa1 Ke6 53. Kxe4 c2 54. Kd3 c1=H 55. Wxc1 Wxa6 56. Wc7 Wa3+ 57. Ke2 h5 58. gxh6 Wa5 59. Wc6+ Kf7 60. Wc8 Wh5 61. h7 Wxh7 62. Wc7+ Kg8 63. Wxh7 Kxh7 64. Kf3 Kg7 65. Kf4 Kh6 66. Kg4 Kg7 67. Kg5 Kf7 68. h5 1-0


Jaracz wygrywa Uznam Chess Cup w Świnoujściu
W dniach 2-3 października w Świnoujściu został rozegrany II Międzynarodowy Turniej Szachowy Uznam Chess Cup pod patronatem honorowym Prezydenta Miasta Świnoujście - Janusza Żmurkiewicza, Prezesa PZSzach - Tomasza Sielickiego oraz Wiceprezesa Deutscher Schachbund - Hansa-Jurgen Hochgrafe. Turniej zgromadził na starcie 88 zawodników, w tym 7 GM i 1 WGM. Dwudniowy turniej przeprowadzono na dystansie 15 rund, po 15 minut na zawodnika. Zwycięzcą został GM Paweł Jaracz, za nim byli GM Robert Kempiński i IM Roland Berzinsh (Łotwa). Cała trójka zgromadziła po 11 punktów i o podziale decydowała punktacja pomocnicza.
 
                                                                           Miejsce Tytuł Nazwisko i imię Fed. ELO Punkty MBuch. Buch.
1 GM JARACZ Paweł POL 2543 11.0 125.50 144.00
2 GM KEMPIŃSKI Robert POL 2615 11.0 125.50 142.50
3 IM BERZINSH Roland LAT 2427 11.0 123.00 142.00
4 GM ANTONIEWSKI Rafał POL 2608 10.5 127.00 145.50
5 IM KRIVONOSOV Oleg LAT 2424 10.5 122.50 141.00
6 FM DRAGUN Kamil POL 2392 10.5 115.50 133.50
7 GM SHISHKIN Vadim UKR 2461 10.0 124.50 142.50
8 FM KANAREK Marcel POL 2401 10.0 120.00 138.00
9 IM ALIAVDI Nikolai BLR 2377 10.0 115.00 132.00
10 GM MIŚTA Aleksander POL 2547   9.5 124.00 143.00
 


REKLAMA
Reklama



ZARZĄD i BIURO PZSZACH
Polsko-ukraińska umowa o współpracy
Ostatniego dnia Olimpiady w Khanty-Mansiysku, 3 października 2010 r., Polski Związek Szachowy, reprezentowany przez Prezesa, Tomasza Sielickiego i Ukraiński Związek Szachowy, reprezentowany przez Prezesa, Viktora Kapustina, podpisali umowę o współpracy.

 
  Tomasz Sielicki   Viktor Kapustin

Celem umowy jest zwiększenie współpracy pomiędzy związkami w obrębie szeroko rozumianego rozwoju szachowego w obydwu krajach, w szczególności dotyczącego:
- imprez szachowych dla dzieci i młodzieży
- projektów edukacyjnych
- imprez promocyjnych
- wspólnych międzynarodowych turniejów szachowych
- projektów sponsorskich i gromadzenia funduszy
- organizacji polsko-ukraińskich meczów międzypaństwowych

Postanowiono zwiększyć stopień udziału zawodników z Ukrainy w międzynarodowych turniejach szachowych odbywających się w Polsce, jak i udział Polaków w turniejach międzynarodowych odbywających się na Ukrainie. Związki będą współpracować i wymieniać doświadczenie w procesie wdrażania krajowych projektów pt. "Szachy w Szkole" w Polsce i na Ukrainie. Strony ustaliły także współpracę w zakresie sesji treningowych i projektów edukacyjnych przeznaczonych dla wszystkich grup środowiska szachowego; sędziów, menedżerów, zawodników oraz mają zamiar promować wymianę szachowych dziennikarzy w celu zwiększenia przepływu informacji pomiędzy państwami. Związki będą rozwijać wspólne projekty marketingowe i mają zamiar wspólnie odbywać negocjacje z potencjalnymi sponsorami w Polsce oraz na Ukrainie.




ODPOWIEDZI DO ZADAŃ (solving):

[Zad.1] 1.Sc6!
[Zad.2] 1.Sf2!
[Zad.3] 1.Gd2!

NUMER OLIMPIJSKI - 2/2010 - Newsletter Polskiego Związku Szachowego - 31.10.2010 r.
Aktualnie online 21 gości